Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jura. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 sierpnia 2013

Doścignione marzenia

Jura - cel wielu westchnień, nieosiągalne dotąd marzenie i rowerowa mrzonka, która w jednej chwili stała się tak realna, że nie zastanawiałem się nawet sekundę, gdy Daniel zaproponował mi wspólny wyjazd w tą malowniczą krainę, którą dotychczas oglądałem z nieukrywaną zazdrością jedynie na jego blogu. Chłodne kalkulacje kilometrów jednak z czasem zdały się cudownie zbliżyć tą niemal magiczną krainę, z której ledwie mgliste wspomnienie uchowało się w mojej pamięci z czasów jakże młodzieńczych, szkolnych i nie do końca świadomych. I nic to, że od dawna nie siedziałem w siodle więcej, niż godzinkę, dwie - ruszyliśmy - i to jak!