niedziela, 30 października 2016

Józef Skrzek - Requiem 170 m pod ziemią

Koncert 32 metrów pod ziemią? W Zabrzu nikogo już nie zaskakuje, że można zjechać górniczą szolą i uczestniczyć nie tylko w koncertach, ale także spektaklach, czy... świątecznej Eucharystii. W przeddzień uroczystości Wszystkich Świętych pod ziemią odbyć się mógł jednak jedynie koncert, który ściągałby nasze myśli w stronę tych, którzy odeszli. I tak na poziomie 170 metrów rozbrzmiały dostojne organy w towarzystwie niesamowitego minimooga. Msza św. i "Requiem" Józefa Skrzeka w kaplicy św. Barbary na Kopalni Guido w Zabrzu. Ciarki na plecach.

piątek, 7 października 2016

Wieża ciśnień przy ul. Zamoyskiego

Czasem dzięki mojej pracy mam przyjemność zaglądać w miejsca na co dzień niedostępne dla przeciętnego mieszkańca. Tak było i dziś, gdy w trakcie konferencji zorganizowanej przez Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu cały medialny świat przeszedł dreszcz emocji: Muzeum zamierza ostatecznie przejąć Wieżę Ciśnień przy ul. Zamoyskiego, zrewitalizować ją oraz urządzić w niej nowoczesną ekspozycję poświęconą węglowi. Dziennikarze już dziś nieśmiało mówią, że to może być prawdziwy hit, zwłaszcza, że gigantyczna wieża od ponad wieku jest nieodłącznym elementem zabrzańskiej panoramy oraz jednym z symboli miasta. Samą informację jednak przyćmił jeszcze jeden komunikat: możemy do wieży wejść! Zatem... zapraszam na wycieczkę po wnętrzu.

niedziela, 25 września 2016

Głuchołazy - tu chciałbym zamieszkać

Głuchołazy (dawniej Kozia Szyja, niem. Ziegenhals) to maleńkie miasto na Śląsku, w województwie opolskim, w powiecie nyskim. Położone jest na styku Gór Opawskich, Przedgórza Paczkowskiego i Płaskowyżu Głubczyckiego, nad rzeką Białą Głuchołaską i nad potokiem Starynka. Liczy niespełna 15 tys. mieszkańców, co wydaje się sporą liczbą. Jednak panuje tu iście wioskowy klimat i właściwie każdy każdego zna. Dalekie to jest jednak od wiejskiego klimatu obgadywania, bowiem mieszkańcy są tutaj nadzwyczaj życzliwi i uśmiechnięci, co zapewne zawdzięczają bliskości czeskiej granicy, ale także mocnemu związaniu z Niemcami - wszak Śląsk od zawsze był miejscem styku tych trzech narodowości, pozostając przy tym fascynująco odrębny. Dzięki temu też, mimo, że to ponad sto km od rodzinnego Zabrza, czuję się tu nadal wyjątkowo swojsko. Do tego stopnia, że... chciałbym tu zamieszkać. Zapraszam więc na spacer, bez zbędnego komentarza - ten bowiem pojawi się z czasem, gdy kolejnym miejscom poświęcę nieco więcej uwagi. Zatem... ruszamy!

sobota, 24 września 2016

Nysa - miasto zranione

Nysa (łac. Nissa, historycznie Nisa, niem. Neisse) to jedno z najstarszych śląskich miast, leżące obecnie w województwie opolskim. Miasto położone jest na granicy Przedgórza Sudeckiego i Niziny Śląskiej i to właśnie ono stało się naszym kolejnym urlopowym celem, choć wcześniej przez nią już przejeżdżaliśmy, a nawet się zatrzymywaliśmy na dłuższe chwile. Dlaczego miasto zranione? Z racji na wojny i zniszczenia, które z racji na jej strategiczne położenie przetoczyły się przez miasto pozostawiając widoczne do dziś, niezagojone rany. 

piątek, 23 września 2016

Biskupia Kopa

Wczoraj dotarliśmy na szczyt Przedniej Kopy, więc dziś, korzystając z poprawy pogody, postanowiliśmy wejść na Biskupią Kopę. Jest to szczyt o wysokości 890 m n.p.m. w polskiej części Gór Opawskich, a zarazem najwyższe wzniesienie województwa opolskiego. Najwyższy jednak punkt góry, wraz z zabytkową wieżą widokową, znajdują się po czeskiej stronie.