piątek, 29 stycznia 2010

Jesus Christ Superstar

28 marca 2010 r. o godz 17.00

Jesus Christ Superstar słynna rock-opera, która przedstawia Jezusa jako najsłynniejszego idola wszech czasów. Z piasków pustyni niczym fatamorgana wyłania się autokar. Wysiadają z niego młodzi ludzie, którzy zakładają kostiumy, wyładowują rekwizyty i rozpoczynają próbę widowiska „Jesus Christ Superstar". Judasz jest pełen obaw i wątpliwości. Nie wierzy, że Jezus jest Synem Bożym. Maria Magdalena również przeżywa rozterkę. Nie jest pewna swoich uczuć do Jezusa. Na razie jednak układa go do snu i śpiewa mu słodką kołysankę... Tak rozpoczyna się słynny film Normana Jewisona z 1973 r. o ostatnich siedmiu dniach życia Chrystusa. Powstał on na podstawie musicalu Andrew Lloyda Webbera i Tima Rice'a, wystawianego wcześniej na Brodwayu. Dzieło Webbera i Rice'a zainspirowało również Marcela Kochańczyka. Na scenie zobaczymy m.in.: Janusza Krucińskiego (Jezus), Marię Meyer (Maria Magdalena), Janusza Radka (Judasz), Zbigniewa Mikolasza (Arcykapłan Kajfasz), Martę Tadlę (Annasz, Kapłan I), Andrzeja Kowalczyka (Poncjusz Piłat), Jacentego Jędrusika (król Herod), Dominika Koralewskiego (Szymon Zelota), Marka Chudzińskiego (Piotr) oraz Mariana Florka (dowódca straży). Andrew Lloyd Webber, kompozytor muzyki do najbardziej kasowych w historii musicali: Koty i Upiór w operze, absolwent Królewskiej Akademii Muzycznej w Londynie. Jest laureatem wielu prestiżowych nagród, w tym nagrody Triple Play Award przyznawanej przez Amerykański Związek Kompozytorów, Autorów i Wydawców. Prowadzi potężną firme producencką, organizuje tournee, wydaje płyty, pisze. Tim Rice, poeta angielski, twórca tekstów piosenek i musicali m.in. Jesus Christ Superstar, Evita, Chess, AIDA .Współpracował m.in. z Andrew Lloyd Webberem, Freddiem Mercurym, Eltonem Johnem, Bennym Anderssonem oraz Björnem Ulvaeusem. Prowadzi programy radiowe i telewizyjne, jest założycielem jednego z najwybitniejszych wydawnictw brytyjskich.

1 komentarz :

  1. Jak miło się czasem od kogoś dowiedzieć, co się dzieje 100 metrów od domu... ;) Pozdrowienia Braciszku

    OdpowiedzUsuń

Śmiało, zostaw komentarz :)