Każdy dzień, w mniejszym lub większym stopniu, dla przeciętnego Kowalskiego to lekcja pokory. Taką lekcję dostałem dziś, gdy z Januszem jechaliśmy przez błotną drogę wśród pól. Naszym celem był pomnik, który czas zamaskował pośród rzędu drzew, nadając mu barwę okolicznych ziem i płowych traw i tym samym kryjąc go przed oczyma nawet uważniejszych przechodniów. Drewniany krzyż pojawił się tutaj całkiem niedawno a znicz sugeruje, że miejsce jest odwiedzane. Nadgryzione zębem czasu napisy wyryte w skale ktoś z całkiem niezłym skutkiem próbował odtworzyć za pomocą żółtej farby. Na froncie widnieje cytat w języku niemieckim z Ewangelii wg. św. Jana: "Ja jestem droga i prawda, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie." Prawdziwą zagadką jest jednak rewers pomnika...
niedziela, 7 lutego 2016
sobota, 21 listopada 2015
Robert Kasprzycki solo w Rudzie Śląskiej
W ramach tegorocznych, jubileuszowych, X Spotkań Górskich "Lawiny" w Rudzie Śląskiej zaproszono na koncert człowieka, który z piosenką turystyczną jest w jakiś dziwny sposób od dawna związany. Zresztą niezmiennie bawi mnie, gdy sam Robert Kasprzycki, bo o nim mowa, na koncertach wspomina o jednym ze swoich utworów, który w śpiewniku opisano jako "tradycyjna pieśń harcerska". Koniec końców kilka z jego dzieł na stałe wpisało się w repertuar ludzi przemierzających górskie szlaki, zaproszenie więc go było co najmniej uzasadnione. A ja z nieukrywaną radością pojechałem trzeci raz w tym roku na koncert Kasprzyckiego, tym razem znów z silną grupą wsparcia. Nie obyło się bez przygód, ale... przejdźmy od razu do koncertu.
piątek, 13 listopada 2015
Natalia Niemen kameralnie
No może nie do końca kameralnie - wszak tyski kościół pw. bł. Karoliny Kózkówny wypełniony był do ostatniego miejsca. Kameralny jednak skład zespołu i repertuar: Czesław Niemen mniej znany, bo w interpretacji córki, oraz autorskie utwory samej Natalii wybrzmiewały do znakomitego akompaniamentu Pawła Bzim Zareckiego. Cóż to jednak w obliczu... akustyka, za sprawą którego w ostatnich rzędach pogłos zbijał słowa i dźwięki w jedną, niezrozumiałą papkę. Na domiar złego miałem tego wieczoru tylko kompaktowy aparat, co przy braku oświetlenia sceny przekreśliło zrobienie dobrych zdjęć. Z koncertu wychodziłem więc z wielkim niedosytem. Dobrze, że chociaż z Panią Natalią znów udało się zamienić kilka słów.
piątek, 25 września 2015
Piotr Bukartyk w komplecie
Dzisiejszy koncert, jak zresztą wiele innych, zawdzięczam Konradowi. Towarzystwo jednak miałem znaczni liczniejsze i zacniejsze na ów dzień za co jestem niezmiernie wdzięczny. I jeszcze jeden powód do radości, bowiem zespół dziś wystąpił w komplecie, w przeciwieństwie do pierwszego koncertu w Krakowie.
sobota, 12 września 2015
Mikromusic w Kontenerach Kultury
- Fajnie jechać na koncert zespołu, który zna się tylko na tyle, żeby wiedzieć, że koncert będzie dobry - zwróciłem się do Gusiek, z którą jechałem w stronę Chorzowa. Bez presji, oczekiwań i jakiegokolwiek zdania nad to, że Mikromusic wydało całkiem niezłe płyty, a na koncertach gromadziło pokaźną publiczność. Jednak nawet gdybym miał jakieś oczekiwania, ten koncert przekroczyłby najśmielsze.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)
